W ciągu ostatnich kilku lat TikTok stał się przedmiotem kontrowersji z kilku powodów. Teraz, gdy twórca aplikacji, który przyczynił się do jego sukcesu, otwiera pierwsze europejskie centrum danych TikTok zlokalizowane w Dublinie w Irlandii, spoglądamy wstecz na jedno z najbardziej kontrowersyjnych roszczeń wysuwanych przeciwko niemu w ciągu ostatnich kilku lat.
W pierwszych miesiącach obowiązkowej przez rząd kwarantanny i dystansu społecznego jedną z aplikacji, która naprawdę odniosła sukces, gdy ludzie umierali z nudów w swoich domach, była chińska aplikacja do udostępniania filmów TikTok. W tym czasie grupa hacktywistów Anonymous wydała ostrzeżenie dotyczące aplikacji, stwierdzając, że jest z nią coś nie tak i należy ją natychmiast odinstalować.
Według oficjalnego konta anonimowych użytkowników na Twitterze ludzie powinni ostrzegać każdego, kogo znają, aby zaprzestał korzystania z aplikacji.
Tweet zawierał także link do oryginalnego posta na Reddicie, który pokazuje, jak aplikacja działa jak urządzenie hakerskie przeciwko wszystkim ofiarom.
Anonimowy dzwoni do aplikacji „Chińskie złośliwe oprogramowanie” rzekomo wykorzystywane przez rząd chiński do prowadzenia masowej operacji szpiegowskiej. Na podstawie Reddita pisać TikTok, stworzony przez nieznanego użytkownika płci męskiej, który twierdzi, że dokonał inżynierii wstecznej aplikacji, to „usługa gromadzenia danych, słabo zawoalowana jako sieć społecznościowa”.
„Zapewniają użytkownikom posmak „wirusowości”, aby zachęcić ich do pozostania na platformie. Twój pierwszy post na TikToku prawdopodobnie zdobędzie sporo polubień, niezależnie od tego, jak dobry jest… zakładając, że przejdziesz przez początkową kolejkę do moderacji, jeśli nadal jest to aktualne. Większość użytkowników w końcu goni smoka” – napisano w poście.
Zgodnie z postem dane logowania TikToka można „zdalnie konfigurować, chyba że odwrócisz każdą z ich natywnych bibliotek i ręcznie sprawdzisz każdą zaciemnioną funkcję”. Ponadto, gdy użytkownicy instalują aplikację, TikTok rzekomo zapisuje typ procesora, wykorzystanie pamięci, miejsce na dysku i identyfikatory sprzętu.
W ciągu ostatnich kilku lat opublikowano wiele ostrzeżeń dotyczących chińskich aplikacji, w tym popularnej aplikacji do wideokonferencji Zoom. Jednak wiele osób zignorowało ostrzeżenia i nadal korzysta z tych aplikacji bez większych problemów. Może niesławne ostrzeżenie „Anonimowy” było przesadzone? Co myślisz? Podziel się swoimi przemyśleniami w sekcji komentarzy.
